Raport o stanie Miasta i Gminy Wschowa za 2025 rok liczy 146 stron. Dla porównania raport za 2020 rok miał ich zaledwie 62. W ciągu pięciu lat objętość dokumentu wzrosła więc ponad dwukrotnie. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że wraz ze wzrostem liczby stron nie pojawiła się równie szczegółowa odpowiedź na jedno z najważniejszych pytań dotyczących przyszłości gminy: dlaczego Wschowa systematycznie traci mieszkańców i co zamierza zrobić, aby ten trend zatrzymać.
Dane zawarte w obu raportach są jednoznaczne. Na koniec 2020 roku Miasto i Gminę Wschowa zamieszkiwało 20 819 osób. Pięć lat później liczba ta wynosi już 19 309 mieszkańców. Oznacza to spadek o 1510 osób, czyli ponad siedem procent populacji gminy. Innymi słowy, w ciągu pięciu lat ze statystyk mieszkańców zniknęła liczba osób odpowiadająca wielkości jednego z większych sołectw gminy.
To nie jest pojedynczy słabszy rok ani chwilowe wahnięcie statystyk. To proces, który trwa od lat i który powinien być jednym z głównych tematów debaty o stanie gminy. Tymczasem w liczącym 146 stron dokumencie trudno znaleźć pogłębioną analizę tego zjawiska. Są liczby, są zestawienia, są opisy działań poszczególnych jednostek, ale brakuje odpowiedzi na pytanie, jakie konkretne działania mają sprawić, że za kilka lat liczba mieszkańców przestanie spadać.
Problem jest tym poważniejszy, że demografia nie jest wyłącznie statystyką. Za każdą osobą wykreśloną z gminnych rejestrów idą również bardzo konkretne konsekwencje finansowe. Mniejsza liczba mieszkańców oznacza niższe wpływy z udziałów w podatku PIT, które stanowią jedno z podstawowych źródeł dochodów samorządu. Mniej mieszkańców to również mniej dzieci w szkołach, mniej osób korzystających z usług publicznych, a jednocześnie konieczność utrzymywania tej samej infrastruktury – dróg, sieci wodociągowych, oświetlenia, budynków publicznych czy instytucji kultury. W praktyce oznacza to, że koszty funkcjonowania gminy rozkładają się na coraz mniejszą liczbę mieszkańców.
Warto również postawić pytanie o koszty funkcjonowania administracji samorządowej. Jeżeli w ciągu pięciu lat liczba mieszkańców spadła o ponad 7 procent, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy w podobnym okresie zmniejszały się również koszty utrzymania urzędu, czy też przeciwnie – rosły mimo kurczącej się liczby osób finansujących funkcjonowanie gminy poprzez podatki. Raport nie daje odpowiedzi na to pytanie, choć właśnie takie wskaźniki pokazują rzeczywistą efektywność zarządzania samorządem.
Depopulacja wpływa również na lokalną gospodarkę. Mniejsza liczba mieszkańców oznacza mniejszą liczbę klientów dla lokalnych przedsiębiorców, mniejszy rynek pracy i mniejszą atrakcyjność inwestycyjną. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do błędnego koła, w którym odpływ mieszkańców powoduje ograniczenie potencjału rozwojowego, a ograniczony potencjał rozwojowy przyspiesza odpływ kolejnych mieszkańców.
Jeszcze bardziej zastanawiające jest to, że wśród inwestycji zrealizowanych, realizowanych i planowanych trudno znaleźć przedsięwzięcia, które można byłoby uznać za wyraźnie ukierunkowane na poprawę sytuacji demograficznej. Nie ma szerokiej dyskusji o polityce mieszkaniowej dla młodych rodzin, nie ma nowych instrumentów zachęcających do osiedlania się we Wschowie, nie ma również rozbudowanego programu wspierania rodziców wychowujących małe dzieci.
W tym kontekście trudno pominąć fakt, że w ostatnich latach gmina zrezygnowała z realizacji publicznego żłobka, mimo wcześniejszych planów oraz możliwości pozyskania środków zewnętrznych na ten cel. Niezależnie od argumentów, które stały za tą decyzją, trudno uznać rezygnację z tworzenia nowych miejsc opieki dla najmłodszych za działanie wspierające poprawę sytuacji demograficznej. Szczególnie w czasie, gdy samorząd sam pokazuje w swoich dokumentach systematyczny spadek liczby mieszkańców.
Warto przy tym zauważyć, że w raporcie znaleźć można wiele informacji o zrealizowanych inwestycjach, pozyskanych środkach zewnętrznych, działalności jednostek organizacyjnych czy kolejnych przedsięwzięciach infrastrukturalnych. Nie sposób jednak nie postawić pytania, czy przy skali problemu demograficznego właśnie ten obszar nie powinien stać się jednym z najważniejszych priorytetów polityki samorządowej na najbliższe lata.
Bo ostatecznie najważniejszym wskaźnikiem rozwoju samorządu nie jest liczba stron raportu, liczba konferencji, liczba komunikatów czy nawet liczba zrealizowanych inwestycji. Najważniejszym wskaźnikiem są ludzie, którzy chcą w danym miejscu mieszkać, pracować, zakładać rodziny i wiązać z nim swoją przyszłość.
Raport za 2020 rok liczył 62 strony. Raport za 2025 rok liczy już 146 stron. W tym samym czasie liczba mieszkańców gminy spadła z 20 819 do 19 309 osób.
To właśnie te liczby najlepiej pokazują, o czym powinna być najważniejsza dyskusja po publikacji raportu o stanie Miasta i Gminy Wschowa.
Raport będzie przedmiotem debaty podczas XXXI Sesji Rady Miejskiej we Wschowie, która odbędzie się 30 czerwca 2026 roku o godz. 10:00. To jedna z najważniejszych sesji w roku, ponieważ po debacie nad raportem radni będą głosować nad udzieleniem Burmistrzowi wotum zaufania.
Warto pamiętać, że w debacie nad raportem mogą uczestniczyć również mieszkańcy. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym mieszkaniec, który chciałby zabrać głos podczas sesji, powinien złożyć do Przewodniczącej Rady Miejskiej pisemne zgłoszenie poparte podpisami co najmniej 20 mieszkańców gminy. Zgłoszenie należy złożyć najpóźniej w dniu poprzedzającym sesję. Mieszkańcy są dopuszczani do głosu według kolejności otrzymanych zgłoszeń.
Jeżeli więc ktoś uważa, że problem spadku liczby mieszkańców jest dziś jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed Wschową, będzie miał możliwość przedstawić swoje stanowisko bezpośrednio podczas sesji Rady Miejskiej.

