1. Kiedy czytam, że burmistrz Wschowy wspiera strajki kobiet, to myślę sobie, że powinien przynajmniej w tej sprawie milczeć, kiedy jednocześnie rozmontowuje każdą instytucję w tym mieście i za nic ma systemowe wspieranie lokalnych stowarzyszeń i organizacji pozarządowych. Bo – przecież – wszelkie manifestacje w Polsce popierające Strajk Kobiet, to przede wszystkim inicjatywy oddolne, które burmistrz Wschowy ma za nic. Po raz kolejny burmistrz uaktywnia się w sprawach, które dzieją się daleko poza jego horyzontem. Szkoda, że nie jest tak aktywny przy okazji lokalnych spraw. To znaczy, nie, nie szkoda, szkoda właściwie, że znowu robi sobie jakiś PR, chociaż wszyscy dookoła wiedzą, że cokolwiek burmistrz Wschowy poprze, zostało wcześniej już poparte lub poparcie zostało zainicjowane przez innych. Jak nasz burmistrz będzie widział w tym dla siebie zysk, to się pod tym podpisze, jak nie będzie widział zysku, to nie będzie marnował atramentu. Sam z siebie niczego przecież nie zainicjuje, ani też niczego sam z siebie nie poprze. Będzie tańczył tak, jak dużo zdolniejsi politycy samorządowi mu zagrają.
https://rklanblog.wordpress.com/

