W centrum Wschowy, na ul. ks. Andrzeja Kostki – na wysokości Żabki – znajduje się przejście dla pieszych, które z biegiem czasu przestało być jedynie fragmentem miejskiej infrastruktury, a zaczęło funkcjonować jako swoisty punkt odniesienia dla lokalnej opowieści o bezpieczeństwie, odpowiedzialności i – co coraz trudniej pominąć – rozbieżności między zapowiedzią a działaniem.
Historia tego przejścia sięga co najmniej kampanii wyborczej sprzed ponad dwóch lat, kiedy Dawid Jastrzębski zapowiadał działania zmierzające do jego modernizacji, wpisując je w szerszą wizję poprawy jakości życia mieszkańców. Wówczas pojawiła się informacja o złożeniu wniosku o dofinansowanie – co w naturalny sposób budowało oczekiwanie, że za deklaracją pójdą konkretne efekty.
Z czasem jednak temat wyraźnie przycichł, aż do momentu, gdy został ponownie wywołany w przestrzeni publicznej – między innymi za sprawą podcastu „Pod wpływem Wschowy”, który przypomniał wcześniejsze zapowiedzi i zestawił je z rzeczywistością, w której przejście nadal wyglądało dokładnie tak samo.
W tej właśnie atmosferze pojawił się komunikat Konrad Antkowiak, utrzymany w charakterystycznym, podniosłym tonie, w którym szczegółowo opisano zagrożenia, podkreślono intensywne użytkowanie przejścia oraz – co kluczowe – ponownie wskazano na starania o pozyskanie środków zewnętrznych w ramach Program „Razem Bezpieczniej im. Władysława Stasiaka”.
Rzeczywistość okazała się jednak bardziej prozaiczna, ponieważ władze województwa lubuskiego nie wskazały wniosku Gminy Wschowa do dalszego etapu, co oznacza, że projekt nie uzyskał rekomendacji i nie będzie realizowany w ramach tego programu, a więc pozostaje – przynajmniej na ten moment – w sferze planów i komunikatów.
I tu pojawia się zasadnicza sprzeczność, której nie da się już łatwo przykryć kolejnym komunikatem.
Bo jeśli w 2024 roku mówimy o złożonym wniosku, a w 2026 roku wracamy do informacji o kolejnym staraniu się o środki na dokładnie to samo przejście, to trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia nie z procesem prowadzącym do realizacji inwestycji, lecz z powtarzalnym schematem komunikacyjnym, który sprawia wrażenie działania, nie przynosząc jego efektów.
A skoro tak, to – trzymając się tej samej stylistyki i konstrukcji zdań, które wcześniej służyły zapowiadaniu zmian – można dziś z równą powagą formułować zdania o ich braku:
że nadal mamy do czynienia z jednym z najbardziej niebezpiecznych przejść w centrum miasta,
że każdego dnia korzystają z niego mieszkańcy – dzieci, młodzież, osoby starsze,
że widoczność pozostaje ograniczona, a ryzyko realne,
i że w tej sytuacji brak przebudowy oraz dalsze odkładanie działań oznacza w istocie igranie z bezpieczeństwem, a nawet życiem mieszkańców.
I może właśnie w tym ujawnia się najbardziej wymowny aspekt całej sprawy, ponieważ przejście przy Żabce na ul. ks. Kostki pozostaje niezmienione, mimo że jego znaczenie w komunikatach urosło do rangi jednego z kluczowych punktów na mapie bezpieczeństwa miasta, co sprawia wrażenie, jakby bezpieczeństwo mieszkańców pozostawało uzależnione od skuteczności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, a nie od decyzji inwestycyjnych gminy, która – przedstawiana przecież jako prężnie rozwijająca się – przez kolejne lata nie znalazła możliwości, aby z własnych środków rozwiązać problem tak podstawowy jak bezpieczne przejście dla pieszych.
Pozostaje więc jeszcze jedno pytanie, być może najbardziej niewygodne, bo skierowane już nie do autorów komunikatów, lecz do ich odbiorców: czy ci, którzy jeszcze niedawno reagowali entuzjastycznie, zostawiając pod wpisami kciuki czy serduszka, są dziś w stanie spojrzeć na te same, barwne i sugestywne przekazy z większym dystansem i krytycyzmem, czy też forma – jak często bywa – nadal skutecznie przesłania treść.
Wesprzyj podcast „Pod Wpływem Wschowy”!
Ten artykuł powstał w ramach działań objętych patronatem Wschowa News. Jeśli chcesz wspierać lokalne inicjatywy i podcast, któremu patronujemy, zajrzyj na Patronite – Pod Wpływem Wschowy i dołącz do grona patronów. Razem możemy więcej!
p.s Dołączona do tekstu grafika jest lustrzanym odbiciem tej narracji – wykorzystuje ten sam język i tę samą stylistykę opowieści o „niebezpiecznym przejściu”, ale zamiast zapowiadać działania, pokazuje ich brak. Ta grafika nie powstała przypadkiem. Jest bezpośrednią odpowiedzią na sposób komunikowania tej sprawy przez lokalne władze – na mydlenie oczu mieszkańcom i pozorowanie działań, które w warstwie deklaracji brzmią ambitnie i nowocześnie, lecz w praktyce od lat nie prowadzą do realnej zmiany w tym konkretnym miejscu.
Dawid Jastrzębski o przejsciu dla pieszych – Samorządowa kampania wyborcza 2024r.
Burmistrz Wschowy Konrad Antkowiak o przejsciu dla pieszych 06.03.2026 min. na Facebook

