Wygrana przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w sprawie dostępu do protokołu pokontrolnego dotyczącego funduszy sołeckich i mienia gminnego to dla nas coś więcej niż kolejny wyrok administracyjny. To dowód na to, że mieszkańcy — dysponujący determinacją, cierpliwością i konsekwencją — mogą skutecznie przeciwstawić się całemu aparatowi samorządowemu.
Sprawa zaczęła się od wniosku z 6 marca 2025 r. o udostępnienie protokołu z posiedzenia komisji powołanej zarządzeniem Burmistrza Miasta i Gminy Wschowa nr B.0050.159.2024 z 3 września 2024 r. Komisja prowadziła kontrolę dotyczącą wydatkowania środków z funduszy sołeckich oraz inwentaryzacji mienia gminnego w sołectwach Gminy Wschowa.
Dokument chcieliśmy pozyskać między innymi w związku z pracą nad zgłaszanymi nieprawidłowościami dotyczącymi przekazywania majątku nowemu sołtysowi w Siedlnicy, a także na potrzeby przygotowywania materiałów do podcastu „Pod Wpływem Wschowy”, poświęconego sprawom lokalnym i funkcjonowaniu samorządu.
Zamiast transparentności usłyszeliśmy jednak, że dokument ma charakter „wewnętrzny”, a więc — zdaniem urzędu — nie podlega udostępnieniu jako informacja publiczna.
„Informuję, że w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t. j. Dz. U. z 2022 r. poz. 902) dokument ten nie stanowi informacji publicznej.”
Malwina Pawlak, sekretarz Gminy Wschowa, 20.03.2025 r.
Nie zgodziliśmy się z tym stanowiskiem i skierowaliśmy sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Wyrokiem z 18 czerwca 2025 r. w sprawie o sygnaturze II SAB/Go 46/25 WSA przyznał rację mieszkańcom. Sąd zobowiązał Burmistrza Miasta i Gminy Wschowa do rozpatrzenia wniosku oraz wskazał, że żądany protokół stanowi informację publiczną.
WSA podkreślił, że dokument dotyczy sposobu funkcjonowania jednostek organizacyjnych gminy, wydatkowania środków publicznych oraz majątku publicznego, a więc spraw, które powinny pozostawać jawne dla mieszkańców.
Mimo tego gmina zdecydowała się skierować skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W praktyce oznaczało to dalszy, wielomiesięczny spór prawny prowadzony przeciwko mieszkańcom zainteresowanym dostępem do dokumentów dotyczących publicznych pieniędzy.
Ostatecznie wygraliśmy również przed NSA. Wyrokiem z 6 maja 2026 r. w sprawie o sygnaturze III OSK 1957/25 Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Burmistrza Miasta i Gminy Wschowa, podtrzymując stanowisko WSA w Gorzowie Wielkopolskim.
NSA jednoznacznie wskazał, że żądany protokół nie jest wyłącznie dokumentem wewnętrznym, lecz stanowi informację publiczną obejmującą dokumentację przebiegu i efektów kontroli oraz informacje dotyczące majątku publicznego.
Ta sprawa pokazuje, że obywatel nie jest bezsilny wobec urzędu. Nawet gdy po drugiej stronie stoi cały aparat administracyjny, procedury i zaplecze prawne, konsekwencja i upór mogą doprowadzić do wygranej. To również ważny sygnał dla mieszkańców, że warto interesować się sprawami gminy i korzystać z prawa do informacji publicznej.
Dziś, 14 maja 2026 r., właśnie między innymi o tej sprawie nagrywamy z Rafałem nowy odcinek podcastu „Pod Wpływem Wschowy”. Wyrok NSA jest dla nas nie tylko ważnym rozstrzygnięciem prawnym, ale także dalszym paliwem do pracy, kolejnych analiz dokumentów i konsekwentnego patrzenia lokalnej władzy na ręce.
Jednocześnie trudno nie zadać pytania: po co było prowadzenie tego sporu aż do NSA?
Nawet gdyby urząd uważał, że przepisy nie nakazują udostępnienia dokumentu, nic nie stało na przeszkodzie, aby po prostu go pokazać. Zwłaszcza że sprawa dotyczyła kontroli wydatkowania środków publicznych i gospodarowania wspólnym majątkiem mieszkańców.
Jeżeli urząd za wszelką cenę nie chce czegoś ujawnić, choć prawo być może go do tego nie zmusza, ale też tego nie zabrania, mieszkańcy mają prawo zadawać pytania. Taka determinacja w ukrywaniu dokumentów często rodzi wątpliwości, czy problemem nie jest sam wniosek, lecz treść dokumentu.
Dlatego dziś warto zapytać również:
- ile kosztowało przygotowanie skargi kasacyjnej do NSA?
- kto sporządzał pismo procesowe?
- czy korzystano z usług zewnętrznej kancelarii?
- ile publicznych pieniędzy wydano na kilkuinstancyjny spór z mieszkańcami zainteresowanymi funkcjonowaniem własnej gminy?
Bo mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko, co znajduje się w protokołach kontroli, ale także ile kosztują urzędowe batalie prowadzone przeciwko obywatelom korzystającym z prawa do informacji publicznej.
Wesprzyj podcast „Pod Wpływem Wschowy”!
Ten artykuł powstał w ramach działań objętych patronatem Wschowa News. Jeśli chcesz wspierać lokalne inicjatywy i podcast, któremu patronujemy, zajrzyj na Patronite – Pod Wpływem Wschowy i dołącz do grona patronów. Razem możemy więcej!






